Pytanie:

Mam brata i siostrę. Rok temu umarła nasza mama. Tata dawno od nas odszedł (rodzice nie byli małżeństwem). Mama nie zostawiła testamentu, ale krótko przed śmiercią powiedziała nam, że mamy sprzedać dom i się równo podzielić, żeby nikt nie został poszkodowany. Po śmierci mamy wyjechałem do Niemiec, do pracy. Tam mi się poszczęściło i się ożeniłem. Chcemy zostać zagranicą. Brat, który mieszkał z mamą do jej śmierci, miał w tym czasie zająć się sprzedażą domu. Gdy przyjechałem do Polski na święta, to brat powiedział mnie i siostrze, że żadnej sprzedaży nie będzie, bo on tu mieszka. Siostra powiedziała, że niech sobie mieszka, ale niech ją i mnie spłaci. Czy brat ma obowiązek nas spłacić czy skoro mieszkał z mamą to mnie i mojej siostrze nic się nie należy?

Odpowiedź:

Szanowny Panie,

Sytuacja, o którą Pan pyta związana jest z tzw. dziedziczeniem ustawowym. O tym, kto dziedziczy majątek po zmarłym i w jakiej kolejności, decydują przepisy kodeksu cywilnego1. Taka sytuacja ma miejsce wówczas, gdy zmarły, tak jak Pana mama, nie napisał testamentu, a przynajmniej najbliższym nic o tym nie wiadomo. Skoro mama nie sporządziła swojej ostatniej woli na piśmie, musimy zajrzeć do przepisów.

Nie ma wątpliwości, kto dziedziczy majątek po Pańskiej mamie. W pierwszej kolejności do spadku powołani są zstępni zmarłego (czyli jego dzieci) i małżonek2 w częściach równych, przy czym udział spadkowy przypadający na małżonka nie może być mniejszy niż 1/4. W Pana historii nie było małżonka matki, zatem trójka rodzeństwa dziedziczy w częściach równych, tj. po 1/3.

Z punktu widzenia przepisów dotyczących spadków nie ma znaczenia, kto zajmował się do śmierci spadkodawcą i opiekował się nim, a kto nie. Przepisy nie wprowadzają takiego podziału. Kodeks rodzinny i opiekuńczy określa obowiązek opieki nad osobami w podeszłym wieku i wymagającymi wsparcia. Są to jednak od późniejszego dziedziczenia kwestie niezależne.

Jeżeli najważniejszym składnikiem majątku po zmarłej mamie jest nieruchomość, nie ma przeszkód aby spadkobiercy „rozliczyli”się między sobą. Są trzy możliwości podziału majątku wspólnego: 1. Fizyczny podział nieruchomości na trzy części tak, aby każda część stanowiła po podziale niezależny lokal (ten sposób stosuje się rzadko, ponieważ nie zawsze istnieje techniczna możliwość wydzielenia osobnych fragmentów budynku), 2. Pozostawienie całej nieruchomości jednemu ze spadkobierców z obowiązkiem spłaty pozostałych współwłaścicieli, 3. Sprzedaż nieruchomości i podział uzyskanych w ten sposób pieniędzy.

Jak widać powyżej, Pański brat mógłby nadal mieszkać w domu po mamie, ale jedynie pod warunkiem, że spłaci zarówno Pana jak i Pana siostrę. Oczywiście do rozliczeń należy przyjąć wartość rynkową nieruchomości.

Jeżeli ostatecznie porozumiecie się Państwo bez kłótni, formalności można załatwić przed notariuszem, który sporządzi akt notarialny sprzedaży bratu udziałów w nieruchomości przysługujących Panu i siostrze za ustaloną pomiędzy stronami cenę (po 1/3 wartości nieruchomości). Oczywiście mogą Państwo również darować bratu swoje udziały, ale jak rozumiem nie do tego zmierzało Pańskie pytanie, aby zrezygnować ze spadku po mamie.

Jeżeli jednak nie dojdziecie Państwo do porozumienia, może się okazać niezbędne skierowanie sprawy o podział majątku do sądu. Z pewnością przedłuży to formalności, jednak w sytuacji gdy między spadkobiercami istnieje konflikt, oddanie sprawy w ręce sądu może okazać się jedynym bezpiecznym i pewnym rozwiązaniem.

Zanim jednak to nastąpi, w pierwszej kolejności trzeba przeprowadzić sprawę spadkową po mamie, żeby sąd stwierdził kto i w jakich częściach dziedziczy jej majątek. Dopiero mając w ręku prawomocne postanowienie sądu w tej sprawie, można rozpocząć sprawę o podział majątku.

Życzę powodzenia.

Tatiana Kiełb- Szewczyk

radca prawny

 

  1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 roku kodeks cywilny (Dz. U. z dnia 22.03.2016, poz. 380),
  2. Art. 931 § 1 kodeksu cywilnego.