Pytanie:

Mam pytanie dotyczące faktur. Wczoraj listonosz przyniósł mi kopertę, w której była faktura do zapłacenia. Była wystawiona na moje nazwisko i adres się zgadzał, ale ja nigdy nie korzystałam z usług transportowych i nie znam firmy, która ją wystawiła. Na fakturze jest duża kwota do zapłacenia, a termin zapłaty 7 dni. Co mam zrobić?

Odpowiedź:

Szanowna Pani,

jeżeli nigdy nie korzystała Pani z usług firmy, która wystawiła fakturę na Pani nazwisko i nie jest Pani w żaden inny sposób związana z tą firmą, to prawdopodobnie zaszła jakaś pomyłka. Dobrze byłoby ją wyjaśnić, choć w teorii nie ma Pani takiego obowiązku, bo to nie Pani popełniła błąd. W praktyce jednak pozostawienie sprawy niewyjaśnionej może w niedalekiej przyszłości spowodować dalsze komplikacje, które mogą zaprzątnąć Pani uwagę albo wręcz stanowić niepotrzebny problem do rozwiązania.

Proponuję zatem skontaktować się z firmą wystawiającą fakturę i wyjaśnić tą sprawę. Na pewno nie powinna Pani niczego płacić. Zwracam uwagę, że sama faktura nie jest podstawą zobowiązania, nie jest też żadną umową. Faktura jest jedynie dokumentem księgowym obrazującym powstałą płatność. Chodzi zatem o ustalenie, jaka była podstawa tej płatności.

Przypuszczam, że telefon do firmy transportowej i wyjaśnienie pomyłki wystarczą. Jeżeli jednak ktokolwiek upierałby się, że to Pani jest zobowiązana do zapłaty pieniędzy, proszę jednoznacznie oświadczyć, że nie jest Pani do niczego zobowiązana, nie zawierała żadnej umowy z firmą i nigdy nie korzystała z ich usług. Proszę pamiętać, że rozmowa może być nagrywana, a zatem każda Pani wątpliwość i głośne „gdybanie”, że być może kiedyś Pani coś zamawiała, ale nie pamięta co i kiedy, może zostać zinterpretowane jako uznanie tego długu. Proszę zatem zachować spokój i wyrażać się możliwie zrozumiale, bez zbędnych dodatków.

Nie sądzę, aby sprawa miała jakikolwiek ciąg dalszy. Gdyby jednak firma transportowa nieprzerwanie upierała się, że to Pani musi zapłacić fakturę, może się Pani spodziewać prędzej czy później pozwu przeciwko sobie na tę kwotę. Kiedy otrzyma Pani jakąkolwiek przesyłkę sądową, proszę nie zwlekać i jak najszybciej, a na pewno w wyznaczonym w piśmie terminie, ustosunkować się do twierdzeń powoda (firmy, która Panią pozwie) i pisemnie zaprzeczyć, aby posiadała Pani jakikolwiek dług wobec tej firmy. Proszę nie poddawać się myśli, by zapłacić fakturę dla „świętego spokoju”. Nie ma powodu, żeby regulowała Pani czyjeś długi.

W razie wątpliwości proszę rozważyć kontakt z prawnikiem.

Pozdrawiam.

Tatiana Kiełb-Szewczyk

radca prawny